Cesarka a poród naturalny

Cesarka a poród naturalny

Kiedy kobieta spodziewa się dziecka, jedną z wielu decyzji, którą musi podjąć to wybór szpitala, w którym urodzi.
Zdaje sobie sprawę, że to nieuniknione, jednak lęk przed porodem bardzo często towarzyszy kobietom przez cały okres ciąży.
Ponieważ łączy się on z ogromnym bólem, warto wybrać szpital, który zapewnia różnego rodzaju sposoby łagodzenia go – takie jak znieczulenie zewnątrzoponowe czy gaz rozweselający.
Zanim jednak przyszła mama trafi na salę porodową, w trakcie ciąży, musi przejść wiele badań, które potwierdzą stan zdrowia dziecka, a także sprawdzą czy może ona rodzić w sposób naturalny.
Wskazań do cesarskiego cięcia jest wiele, ale ostatecznie to lekarz prowadzący decyduje czy są podstawy, aby zrezygnować z porodu naturalnego.
Może być to cukrzyca ciążowa, problemy z tarczycą, a także poważne wady wzroku, które zweryfikować może tylko okulista.
Idealną opcją, zarówno dla matki, jak i dziecka jest poród naturalny.
Dziecko, przechodząc przez kanał rodny otrzymuje bakterie bezpośrednio od matki, które aktywują jego system immunologiczny i chronią go przed infekcjami.
Bywa jednak, że podczas akcji porodowej pojawią się komplikacje.
Pojawiają się zielone wody płodowe, a tętno dziecko momentalnie spada. Są to sytuacje, w których lekarze natychmiast decydują się na rozwiązanie ciąży przez cesarskie cięcie, aby ratować życie matki i dziecka.
Wiele kobiet, aby uniknąć bólu porodowego, chciałaby uzyskać tak zwaną „cesarkę na życzenie”, nie zdając sobie sprawy jak wygląda połóg po cc.
Większość kobiet rodzących naturalnie, dochodzi do siebie w kilka godzin po porodzie.
Oczywiście, jeśli ich krocze było nacinane, mogą odczuwać ból czy dyskomfort w okolicach rany, jednak poruszanie się czy opieka nad noworodkiem nie stanowią większego problemu.
Cesarskie cięcie to zabieg operacyjny, który może nieść ze sobą różnego rodzaju komplikacje.
Kobieta po operacji dochodzi do siebie o wiele dłużej niż po porodzie naturalnym.
Przede wszystkim pierwsze kilkanaście godzin po zabiegu musi spędzić w pozycji leżącej, nie może więc zajmować się dzieckiem, na które tak bardzo czekała przez 9 miesięcy.
Kiedy w końcu dochodzi do pionizacji, okazuje się, że poruszanie się wcale nie jest proste. Zwykłe czynności okazują się być bardzo problematyczne, chodzenie czy wstawanie z łóżka bolesne, a podnoszenie dziecka niemal niewykonalne.
Połóg po cc wiąże się zatem z dłuższym dochodzeniem do formy.
Bardzo ważne jest, aby w pierwszych tygodniach po zabiegu kobieta nie przeciążała się, oszczędzała się i korzystała jak najwięcej z pomocy bliskich przy dziecku.
Nieoceniona okaże się pomoc partnera, który pomoże jej w noszeniu dziecka, kąpielach czy pierwszych spacerach.
Ponieważ zdecydowana większość cesarskich cięć jest obecnie wykonywana przy użyciu znieczulenia miejscowego w kręgosłup, kobiety mogą długo skarżyć się na ból pleców w jego okolicach.
Połóg po cc przebiega nieco inaczej, niż ten po porodzie naturalnym. Mimo, iż zakłada się, że trwają one 6 tygodni, to jednak warto pamiętać, iż po cesarskim cięciu należy trochę dłużej unikać robienia brzuszków czy biegania, aby nie rozluźnić wewnętrznych szwów.
Połóg po cc to czas, kiedy kobieta powinna odpocząć, zregenerować się po ciąży i porodzie. Warto ją wspierać, aby szybko wróciła do formy.

Jak spędzić czas z dzieckiem, gdy za oknem tylko deszcz

Jak spędzić czas z dzieckiem, gdy za oknem tylko deszcz

Wielu rodziców boryka się z pewnym problem, jakim jest nawiązanie kontaktu z naszą pociechą. W deszczową pogodę nie mamy możliwości iść na spacer, rower, pojechać na wycieczkę lub basen. Brak pomysłu co robić zazwyczaj kończy się na całodniowym siedzeniu przed telewizorem lub komputerem, a nasze relacje z dzieckiem są w coraz gorszym stanie. Myślimy, że nie mamy o czym z dzieckiem porozmawiać, bo przecież jest otoczony tak nową technologią i sprzętami, że na pewno nie będzie chciało z nami spędzić czasu. Nic bardziej mylnego. Dziecko podświadomie dąży do możliwości spędzenia czasu z rodzicem. Ale co robić z dzieckiem przy niepogodzie? W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będą zabawy dla dzieci w domu, które są o niebo lepsze niż gry komputerowe. Jedna z nich to zabawa w chowanego, która polega na schowaniu się wszystkich biorących udział w zabawie, poza osobą, której za zadanie jest odnaleźć resztę osób. Zabawa ta rozwija zwinność i szybkość. Bardziej rozbudowana odmiana tej gry zwana jest podchodami, która przeznaczona jest dla starszych dzieci. Podchody rozwijają umiejętność działania w grupie, co na pewno przyda się w dalszym życiu szkolnym i zawodowym. Kolejna zabawa to ciuciubabka. Jedno z dzieci staje się ciuciubabką i zasłania się jej oczy. Zadaniem ciuciubabki jest złapanie innych dzieci, nie odsłaniając przy tym oczu. a kierując się tylko odgłosami dochodzącymi od innych dzieci. Zabawa w domowy teatrzyk, pozwoli na rozwinięcie kreatywności u dziecka gdy przygotujemy z nim przebranie dla każdego bohatera w przedstawieniu, następnie poćwiczymy razem pamięć ucząc się naszych ról, a na końcu dziecko będzie mogło dumnie przedstawić swój występ na rodzinnym spotkaniu. Kolejna zabawa nazywana jest zabawą w kolory i polega na rzucaniu piłki między dziećmi, które przy wykonywaniu rzutu wypowiadają dowolny kolor, gdy rzucający powie „czarny” dzieciom nie wolno złapać piłki. Gra ta rozwija umiejętność nazywania kolorów, a także szybką reakcję. Zabawa, która idealnie się przyda gdy posiadamy tylko jedno dziecko to „skojarzenia”. Wypowiadamy jakieś słowo np. morze, a dziecko mówi jego skojarzenie z tym słowem np. muszelki, i tak na zmianę. Gra w powódź nadaje się dla przynajmniej trójki dzieci. Dzieci cały czas truchtają po pomieszczeniu, a my wypowiadamy różne zjawiska pogodowe np. powódź na co dzieci muszą szybko zareagować wspinając się na coś by uniknąć powodzi. Dziecko, które ostatnie dotykało podłogi odpada z gry. Zabawa „ciepło, zimno” polega na ukryciu np. cukierków przed dzieckiem, w różnych częściach domu. Dziecko zaczyna poszukiwania i gdy zbliża się do schowanego cukierka mówimy ” ciepło, cieplej” , a gdy oddala mówimy „zimno”. Dziecko w ten sposób uczy się dążenia do celu. a także tego, że za swój wysiłek zostanie nagrodzone. Dla starszych dzieci można zorganizować skakankę i rozpocząć zawody. Osoba, która więcej raz przeskoczy przez skakankę wygrywa puchar lodów, dodatkowo można nauczyć dziecko różnych sposobów skakania przez skakankę.

Czy warto jest kupić kojec dla dziecka? Jaki kojec wybrać dla swojej pociechy by była w nim bezpieczna?

Czy warto jest kupić kojec dla dziecka? Jaki kojec wybrać dla swojej pociechy by była w nim bezpieczna?

Kojec to w największym skrócie miejsce, w którym można umieścić dziecko, by bezpiecznie w nim przebywało. Stanowi swoiste odgrodzenie dziecka od niebezpiecznej przestrzeni, jednocześnie dając mu możliwość zabawy i obserwowania otoczenia. Jego głównym zadaniem jest po prostu zapewnienie ciekawskiemu maluchowi bezpieczeństwa, podczas gdy rodzic zajęty jest swoimi obowiązkami.
Wielu młodych rodziców zastanawia się jednak, czy kojec dla dziecka to dobry pomysł i czy warto go kupić.
Nie ma się co oszukiwać – nie jesteśmy w stanie być z dzieckiem non stop i chronić przed każdym upadkiem. Rodzic doskonale zdaje sobie sprawę, że trzeba mieć oczy dookoła głowy.
W dzisiejszych czasach mamy dużo obowiązków do wykonania, które często się piętrzą i nie jesteśmy w stanie skupić stuprocentowej uwagi na naszym dziecku. Nie ma możliwości by dziecko np. noszone w chuście było z nami w każdej sekundzie. Nie ma również możliwości, by dziecko było obecne przy każdej wykonywanej przez nas czynności. nierealne jest by dziecko np. gotowało z nami obiad, myło podłogi bądź korzystało z nami z toalety.
Kojec dla dziecka jest również idealnym rozwiązaniem, gdy trzeba je odseparować od zwierząt domowych.
A więc, czy warto kupić kojec dla dziecka?
Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta – oczywiście że tak!
Kojec to idealne miejsce dla Twojej pociechy! Tworzy on bezpieczną przestrzeń do zabawy, a Ty w tym czasie możesz zając się innymi obowiązkami.
Kilkumiesięczne dziecko będzie miało dożo bezpiecznej przestrzeni do nauki przekręcania się z pleców na brzuszek. Ty nie musisz się więc martwić, czy bobas uderzy się o drewniane szczebelki łóżeczka, które zazwyczaj jest również zbyt wąskie.
W kolejnym etapie kojec dla dziecka może wspomóc naukę samodzielnego wstawania, chodzenia przy miękkich brzegach kojca.
Wkładając dziecko do kojca, dając mu bezpieczne zabawki mamy tak naprawdę pewność, że nic mu się nie stanie podczas chwilowej nieobecności opiekuna.
Jaki kojec wybrać dla swojej pociechy. Oto kilka porad:
– kojec kwadratowy zamiast prostokątnego da więcej przestrzeni dziecku (oczywiście przy założeniu, że dysponujemy odpowiednią ilością miejsca),
– kojec dla dziecka powinien mieć miękkie boki np z siateczki zamiast drewnianych szczebelków dzięki czemu upadki będą mniej bolesne a nóżki nie utkną między szczebelkami, czy zabawka nie wypadnie,
– materac w kojcu powinien zapewniać komfort dziecku w czasie korzystania z kojca, może na nim leżeć, spać, bezpiecznie się bawić. Powinien również umożliwiać swobodną cyrkulację powietrza a pokrowiec na materac powinien łatwo i sprawnie się zdejmować.
– warto zwrócić też uwagę na dodatkowe elementy np: uchwyty za które dziecko może się podnieść, kieszonki do chowania zabawek, elementy interaktywne takie jak lusterko,
– otwierana ścianka umożliwiająca samodzielne wchodzenie i wychodzenie z kojca jest dobrym rozwiązaniem.
Pamiętaj również, że przebywanie w kojcu uczy dziecko samodzielnej zabawy oraz radzenia sobie z separacją od rodziców. Ważne jest jednak, by dziecko korzystało z niego z umiarem.

Kiedy dziecko nauczy się chodzić?

Kiedy dziecko nauczy się chodzić?

Pojawienie się w domu dziecka to czas wyjątkowego szczęścia i zmęczenia. Nowy członek rodziny wymaga czujnej opieki i nieustającej uwagi. Musimy zmieniać mu pieluchy, przygotowywać posiłki tulić do snu kiedy płacze, często kosztem własnego odpoczynku.

Kiedy planujemy dziecko lub kiedy zostajemy świeżo upieczonymi rodzicami zaczynamy zastanawiać się jakie zachowania dziecka mieszczą się w powszechnie przyjętych normach. Gdy dziecko jest z nami bacznie obserwujemy jego poczynania i często porównujemy z innymi dziećmi w rodzinie czy u sąsiadów. Pierwsze dziecko z reguły dostarcza rodzicom najwięcej nerwów. Młodzi opiekunowie często fanatycznie obserwują każdy ruch i gest dziecka. Z niecierpliwością czekają na pierwsze słowa i kroki swojego maluszka.

Etapy rozwoju dziecka możemy podzielić na:
okres noworodkowy (1 miesiąc),
okres niemowlęcy (2 miesiąc – 1 rok życia),
okres wczesnego dzieciństwa (2 -3 lata),
okres przedszkolny (4-10 lat).

W pierwszym miesiącu życia noworodek większość dnia spędza na spaniu. Ta czynność zabiera mu około 22 godziny każdego dnia. W okresach czuwania uczy się uczuć frustracji i nagrody. W tym okresie (w innych zresztą też) szczególnie ważna jest obecność mamy i jej dotyku, zapachu. Harry Harlow, amerykański psycholog rozwojowy, po serii eksperymentów doszedł do wniosków, że bliskość i dotyk jest niezwykle ważny w rozwoju dzieci. Stoi wręcz na równi z zaspokajaniem potrzeby głodu i potrzeb materialnych.

Etap niemowlęcy jest równie ważny w rozwoju co noworodkowy. Okres niemowlęcy trwa od 2 miesiąca życia do pierwszego roku. W okresie niemowlęcym dziecko zaczyna odbierać bodźce zewnętrzne. Rozwija się układ nerwowy. Aż do 6 miesiąca życia dziecko traktuje siebie i mamę jako jeden organizm. Dopiero po tym czasie nabiera świadomości własnego ja. W 2-3 miesiącu życia unosi głowę. W 6 dziecko uczy się siedzieć i zaczyna raczkować. W 9-10 przyjmuje pozycję pionową i stoi podtrzymywane na przykład przy prętach łóżeczka. Około pierwszego roku życia dziecko stawia swoje pierwsze kroki, na które rodzice tak bardzo czekają.

Drugi i trzeci rok życia dziecka to czas dla rozwoju motorycznego i poznawczego. Dziecko uczy się korzystać z otoczenia i ma wyraźne potrzeby. Ten okres jest też często okresem buntu. Jest to objaw kształtującej się osobowości. To tak zwany bunt dwulatka. W tym czasie dziecko bada granice naszej wytrzymałości. Jest w stanie głośno płakać na środku sklepu, rzucać zabawkami i kłaść się na podłodze. W takich sytuacjach najlepiej zlekceważyć zachowanie malucha. Każda złość z czasem minie, a nasz brak reakcji nauczy dziecko, że zastosowana metoda nie jest odpowiednia. Tylko w taki sposób jesteśmy w stanie pokazać dziecku, że jego zachowanie jest nieodpowiednie i w codziennym życiu nieakceptowane. Dziecko obserwuje bacznie świat i nabiera całkiem nowych umiejętności. Rodzice powinni w tym okresie szczególnie zwrócić uwagę na to co robi dziecko. Dobre wychowanie w tym okresie sprawi, że w późniejszych etapach będzie nam łatwiej okiełznać potomka.

Nawracające objawy u dzieci – czy to mogą być pasożyty?

Nawracające objawy u dzieci - czy to mogą być pasożyty?

Pewnie niejednokrotnie zastanawialiście się nad wieloma schorzeniami Waszych dzieci. Nawracający kaszel, bóle brzuszka, wykwity skórne, zgrzytanie zębami? Brzmi znajomo? W szukaniu przyczyn nie ma końca. Biedni rodzice czasem wychodzą z siebie podejmując próby rozwiązania problemów zdrowotnych swoich pociech. Przyczyna jednak może tkwić znacznie głębiej niż nam się wydaje. Tam gdzie nigdy byśmy się jej nie spodziewali. A mianowicie – pasożyty. Jakie mogą być objawy pasożytów u dzieci?

Wbrew pozorom ten problem dotyka praktycznie wszystkich w mniejszym lub większym stopniu. A u naszych maluchów, które nie mają dobrze wykształconego układu odpornościowego może dać nam o sobie dotkliwie znać. Przedstawię Wam najbardziej klasyczne objawy występujące u dzieci wywołane przez pasożyty, które naprawdę bez trudu potrafią zadomowić się w naszym ciele.

Wbrew pozorom nie żyją one tylko w naszym układzie pokarmowym. Potrafią przebyć długą drogę po całym naszym organizmie i być nawet w naszych płucach oraz mózgu! Brzmi niewiarygodnie? Dlatego nie lekceważcie poniższych objawów występujących u Waszych pociech.

Pasożyty u dzieci – objawy

Te wynikające z obecności pasożytów w układzie trawiennym to gazy, wzdęcia, biegunki lub zaparcia, problemy z perystaltyką jelit, śluz w stolcu, wszelkie nietolerancje pokarmowe, wysoki lub nisku poziom cukru we krwi, wzmożony apetyt lub jego brak oraz zarówno nadwaga jak i niedowaga.

Pasożyty, które niszczą układ odpornościowy dają u dzieci objawy zmęczenia, chronicznych przeziębień, częstych nieżytów nosa oraz nawracających infekcji zatok.

Te atakujące układ nerwowy i mięśniowy powodują problemy ze snem, sen może być zaburzony lub dziecko może cierpieć na bezsenność, problemy z pamięcią, a czasem nawet słuchem i wzrokiem. Popularne i nieraz występujące u dzieci zgrzytanie zębami (najczęściej podczas snu), otępienie umysłowe oraz bóle mięśni i stawów.

Natomiast do głównie występujących oznak zewnętrznych, którymi objawia się obecność pasożytów u dzieci są wszelkie wykwity skórne, obrzęki oraz trądzik. Białe plamy wokół ust lub ciemne plamy pod oczami, opuchnięte wargi, świąd odbytu, a także uszu.

Niełatwo przypisać te objawy właśnie obecności w organizmie naszych pociech nieproszonych gości. Oczywiście przyczyn może być cała masa, ale jedno jest pewne, że ten przykry problem również musimy brać pod uwagę. Nie lekceważmy tak zwanych odstępstw od normy, a jeśli sprawdziliśmy już wszystko, a dotychczasowe metody na uporanie się z dokuczliwymi objawami zawiodły, sprawdźmy czy problem nie dotyczy obecności pasożytów. Specjalne badania i doświadczeni lekarze pomogą nam znaleźć odpowiedź, a jak widać mnóstwo objawów dotyczy właśnie tego niezbyt często poruszanego wśród nas tematu. Bądźmy czujni, nie lekceważmy sygnałów, sprawdzajmy i starajmy się działać jak najszybciej. Pasożyty niejednokrotnie mogą prowadzić do ciężkich chorób, które źle zdiagnozowane, mogą być ciężarem na lata. Może warto w końcu wyprosić z organizmów naszych dzieci tych nieproszonych gości?

Wyjazd do Zakopanego

Wyjazd do Zakopanego

Każdy z nas posiada jakąś grupkę znajomych i jest z nimi mocno związany emocjonalnie. Staramy się utrzymywać kontakt ze znajomymi jak najdłużej, tym bardziej, że urywa od się mocno z reguły, gdy w naszym życiu pojawi się żona i dzieci. Jednakże jeśli przyjaźń jest naprawdę prawdziwy, to nic nie powinno jej rozdzielić i jest szansa, że będzie trwać aż do grobowej deski. Kilka tygodni temu zorganizowałem dla grupki moich sześciu znajomych wyjazd do Zakopanego. Postanowiliśmy odetchnąć od naszych żon, a one od nas, bo jak wiadomo w związku musi być równowaga i czasem trzeba po prostu odpocząć od siebie kilka dni, gdy atmosfera gęstnieje. Stwierdziliśmy, że nocleg zamówimy w okolicach najsłynniejszej w Zakopanem ulicy i zabawę rozpoczniemy w centrum. Jechaliśmy pociągiem, gdyż spotykamy się bardzo rzadko i każdy z nas chciał się napić słynnego góralskiego grzańca, oraz wina, które zaraz po wejściu do restauracji zaserwował nam baca, który był współwłaścicielem restauracji. W Zakopanem jest taka świetna tradycja, że gdy goście czekają w knajpie na zamówiony posiłek, na stół wędrują kanapki z pysznym chlebem i domowej roboty smalcem. Nie jest to taki smalec jak niektórzy mogą sobie wyobrażać. A pyszny, wyprodukowany na podsmażanej cebulce, boczku i chudej kiełbasie specyfik. Do tego podawane są kiszone ogórki, które idealnie komponują się w smakiem ze smalcem i chrupiącym chlebem. Muszę przyznać, że za każdym razem gdy goszczę w górach, boję się, że tak się najem przystawkami, że gdy pani kelnerka przyniesie mi główny posiłek, to będę jej musiał odmówić, gdyż po prostu go nie zmieszczę. Najedzeni stwierdziliśmy, że idziemy do wesołego miasteczka, rozłożonego na czas wakacji, w którym były nie tylko pojazdy dla dzieci i zjeżdżalnie dla naszych najmłodszych, ale także mnóstwo atrakcji dla dorosłych, na które z uśmiechem na twarzach pędziliśmy. Padło na tak zwany rollercoaster, czyli kolejkę z wagonikami, która zjeżdża bardzo szybko najpierw z góry, a potem pod góry. Ta była jedną z lepszych w moim życiu, gdyż obracała się także do góry nogami. Po pierwszym przejeździe stwierdziliśmy zgodnie, że bardzo dobrze, iż przyszliśmy tu na trzeźwo i nic wcześniej nie wypiliśmy. W innym wypadku mogło by się to skończyć dużym wstydem i zwróceniem alkoholu i jedzenie na jedną z atrakcji wesołego miasteczka. Trzy dni w górach minęły w szybkim tempie i nie jest to nic dziwnego, ponieważ zawsze bywa tak, że w miejscach, w którym spędzamy świetnie czas, ten szybko mija, a my wracając do codziennych obowiązków mamy ogromny niedosyt i poczucie, że zostalibyśmy jeszcze z chęcią choćby na jeden dzień. Gdy mieliśmy już wracać, postanowiliśmy, że zakupimy naszym dzieciom różnego rodzaju zabawki i regionalne pamiątki z Zakopanego. Ja kupiłem jeszcze wielką ciupagę z napisem Zakopanego, która powędrowała do najstarszego syna i z której to cieszył się najbardziej. Od razu gdy ją dostał zrobił sobie kilka zdjęć w różnych pozach i pomieszczeniach, oraz wrzucił te zdjęcia na portal społecznościowy.

Bluzy dla dzieci

Bluzy dla dzieci

Lato się kończy i najwyższy czas kupić cieplejsze ubrania, takie jak bluzy dla dzieci. Skutecznie chronią one malucha przed zmarznięciem w chłodniejsze, jesienne dni i wieczory. Jesień to czas, kiedy rodziców czeka sporo wydatków. Muszą wybrać się na zakupy i znaleźć kurtkę jesienną, grubsze spodnie i bluzy dla dzieci.
To bardzo ważne, aby maluchy nie marzły i mogły spędzać mnóstwo czasu na dworze mimo niesprzyjającej pogody. W ten sposób wzmacniają swoją odporność i zapobiegają przeziębieniem. Rodzice powinni o tym pamiętać i kupować dobrej jakości, chroniące przed chłodem bluzy dla dzieci.
Wśród wielu sklepów odzieżowych, nie wszystkie oferują godne polecenia produkty, wykonane ze świetnej jakości materiałów. Zanim rodzice zdecydują się na zakupy w określonym sklepie, powinni dobrze przyjrzeć się ubraniom i sprawdzić, czy bluzy dla dzieci są odpowiednio wykonane i będą dobrze służyć maluchowi. Bardzo ważny jest materiał, detale, a także właściwy krój, zapewniający maksymalną wygodę. Rodzice którzy kupują ubrania dla swoich dzieci, muszą zwrócić uwagę na wiele szczegółów.
Bluzy dla dzieci najczęściej kupuje się w porze jesiennej, ale bardzo przydają się także wiosną, a nawet latem, na przykład podczas nieco chłodniejszych wieczorów. Każde dziecko powinno posiadać minimum jedną, dobrej jakości bluzę, którą będzie mogło zabierać ze sobą na spacery, wycieczki oraz różnego rodzaju wyjazdy. Najlepsze bluzy dla dzieci to takie, które są rozpinane, dzięki czemu łatwo można je założyć i ściągnąć, jeśli jest taka potrzeba. Są bardzo wygodne i zazwyczaj lubiane przez dzieci.
Dzisiaj nietrudno jest znaleźć ubrania w określonym kolorze i stylu, także dla dzieci. Sklepy oferują duży wybór modeli dla dziewczynek oraz chłopców. Można wśród nich znaleźć również różnego rodzaju bluzy dla dzieci, zarówno o sportowym wyglądzie, jak i bardziej stylowe, jednokolorowe lub wielobarwne. Każdy maluch trafi na taką, która może mu się spodobać. Nawet wybredne, wymagające dziewczynki mogą znaleźć modne, atrakcyjne bluzy, które będą chętnie nosiły.
Rodzice chętnie kupują bluzy dla dzieci, gdyż wiedzą, że to bardzo praktyczny i przydatny w wielu miejscach element garderoby. Warto zabrać je ze sobą na każdy wyjazd, nawet podczas lata! Nigdy nie wiadomo, kiedy się sprawdzą. Wygodne i stylowe, bluzy dla dzieci z kapturem dodatkowo mogą chronić przed deszczem, dzięki czemu są jeszcze bardziej praktyczne!
Już kilkuletnie maluchy przywiązują dużą wagę do tego, co mają na siebie ubrać. Dotyczy to zwłaszcza dziewczynek, ale nie tylko. Wszystkie dzieci lubią nosić stylowe i ładne ubrania, których nie będą się musiały wstydzić przed swoimi kolegami i koleżankami. Dlatego chętnie noszą markowe bluzy dla dzieci, wykonane z wysokiej jakości materiałów i zwracające uwagę wyjątkową, nowoczesną stylistyką.
Modne ubrania są bardzo ważnym elementem dla współczesnych dzieci, które chcą zrobić pozytywne wrażenie na otoczeniu i wyglądać zawsze bardzo dobrze i stylowo. Wysokiej jakości, markowe bluzy dla dzieci mogą im w tym bardzo pomóc.

Zabawy dla dzieci

Zabawy dla dzieci

Czasy mocno się zmieniają i mimo, że cały czas idziemy do przodu, a rozwój ogólny świata zmienił się przez 20 ostatnich lat nie do poznania, to wiele zabaw lub gier z czasów, gdy byliśmy młodzi, pozostało wciąż w modzie i trzeba przyznać, że wciąż są tak popularne jak kiedyś. Gry i zabawy dla dzieci, bo temu chcę poświęcić kilka minut, to temat na wiele stron opowiadania. Ja, jak i cała banda moich znajomych, wychowaliśmy się w latach 90 i jestem bardzo dumny, że dorastałem wtedy, a nie teraz. Oczywiście ktoś może się chwycić za głowę i powiedzieć co ja gadam, ale prawda jest taka, że kiedyś świat był piękniejszy i ludzie spędzali ze sobą więcej czasu. Na ten przykład przywołam jeszcze raz lata 90 i przykładowy dzień moich wakacji, jak wyglądał i czym się wtedy zajmowaliśmy, będąc małymi dzieciakami. Zacznijmy od tego, że nikt z nas nie miał telefonu komórkowego. Były to czasy, w których istniały już one co prawda, ale pozwolić sobie na nie mogli tylko najbogatsi ludzie. Po upływie zaledwie 20 lat brzmi to niesamowicie zabawnie, ale taki był fakt. Jak więc komunikowaliśmy się ze sobą, gdy nikt nie miał w domu komputera, ani telefonu? Otóż ludzie byli bardziej słowni i można było wtedy na nich polegać. Nikomu nie przyszło by nawet do głowy, oczywiście jeśli nie wydarzyło się nic strasznego, by nie pojawić się o godzinie 17 na boisku, jeśli takie były nasze wcześniejsze ustalenia podczas zajęć w szkole. Tak, szkoła była miejscem, w którym ustalało się dalszy plan dnia. Jeśli akurat były wakacje, o których właśnie opowiadam i je opisuję, to każdy posiadał wtedy choćby najgorszy rower. Można było na nim podjechać i ustalić co nieco. Był to w tamtych czasach główny sposób na przemieszczanie się pomiędzy małymi odległościami. Wracając do słowności ludzi, to faktycznie nie przypominam sobie, by tak często jak to się zdarza obecnie, ludzie odwoływali swoje wizyty, lub zmieniali plany, które były już dogadane na 100% i praktycznie pewne. Teraz każdy ma komputer, tablet, smartfon i wystarczy napisać krótki tekst i wytłumaczyć się na odległość, nie patrząc komuś w oczy i nie zdradzając emocji, czy mówi się w danym momencie prawdę, czy kłamie się po prostu, bo danej osobie wypadło coś innego, lub tak naprawdę nie miała się z nami ochoty widzieć. Kiedyś by odwołać spotkanie, lub zabawy i gry, które mieliśmy zaplanowane na popołudnie, trzeba było zjawić się osobiście i przekazać to samemu. Dlatego też wszystko było prostsze i bardziej naturalne, a na ludziach można było bardziej polegać. Ostatnio jadąc przez moją małą miejscowość zauważyłem dzieci, które bawiły się w chowanego. Było to jedna z najbardziej prostych i popularnych zabaw w moim dzieciństwie. Nie wymagała ona żadnego wkładu pieniężnego, a dawała naprawdę sporo satysfakcji i można się było nieźle uśmiać, gdy ktoś nie mógł znaleźć drugiej osoby przez długi czas. Te banalne zabawy miały w sobie coś pięknego, a dokładnie to, że byliśmy wszyscy razem i spędzaliśmy realny czas w grupie. Teraz odbywa się to niestety w wirtualnym świecie.

Trudna sztuka, wychowanie dziecka

Trudna sztuka, wychowanie dziecka

Kiedy decydujemy się na dziecko, bardzo często obawiamy się przede wszystkim pierwszych tygodni, miesięcy, które wiążą się z opieką nad niemowlęciem.
Nieprzespane noce, płacz w ciągu dnia, kolki.
Małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot – fraza, powtarzana często przez wielu rodziców dopiero w momencie kiedy sami posiadamy potomstwo, nabiera realnego znaczenia. Zaczynamy ją rozumieć, dostrzegać trudy, które trzeba pokonać dla dobra naszych dzieci.
Bycie rodzicem, to przede wszystkim poświęcenie, a także całodobowy dyżur i opieka. Nie da się wziąć urlopu, to obowiązek na całe życie.
Kiedy maluch trochę podrośnie, zacznie raczkować, a później chodzić i mówić, zaczyna się prawdziwe wychowanie dziecka.
Im starsze, tym więcej rozumie, zadaje pytania, na które często sami nie wiemy jak odpowiedzieć.
Każdy rodzic chce dla swojego dziecka wszystkiego co najlepsze, chce mu zapewnić dobrą przyszłość, wpoić właściwe zasady, którymi będzie się kierował w życiu.
Wychowanie dziecka nie jest proste. To często metoda prób i błędów, dostrzeganie starań własnych rodziców, którzy nie raz byli surowi i konsekwentni. Jako dzieci tego nie rozumieliśmy, jednak mając własne potomstwo przyznajemy im rację i doceniamy to, co dla nas robili.
Zgodność rodziców jest najważniejsza. Wychowanie dziecka to trudna rola, dlatego tak ważne jest, aby mama i tata mówili jednym głosem. Bardzo ważne jest również to, aby kwestie dotyczące zachowań w stosunku do dziecka, były przez nas omawiane bez jego obecności. Mama i tata nie zawsze muszą się ze sobą zgadzać, jednak przy synu lub córce nie można dać tego po sobie poznać. Wszelkie spory i kłótnie należy bezwzględnie wyjaśniać, kiedy dziecka nie ma przy nas.
W wychowaniu młodego człowieka niezmiernie istotna jest także konsekwencja, zwłaszcza w karaniu.
Należy pamiętać, że wychowanie dziecka nie polega na używaniu przemocy. Bicie i kary cielesne mogą wywołać odwrotny efekt od zamierzonego – dziecko staje się agresywne i jeszcze bardziej przekorne. przemoc, to tak naprawdę brak innych argumentów, dlatego każde uderzenie dziecka powinno się traktować jako własną porażkę, nieumiejętność skorzystania z innych argumentów.
Każdy maluch potrzebuje przede wszystkim miłości i akceptacji. Trzeba poświęcać mu dużo czasu, rozmawiać i tłumaczyć niewłaściwe zachowania.
Każde dziecko patrzy na swoich rodziców i bierze z nich przykład.Jesteśmy dla niego wzorem do naśladowania, najlepszym jaki ma. Jeśli zależy nam, aby nie przeklinało, sami nie możemy tego robić. Wymagamy sprzątania po sobie? Sami więc nie możemy zostawiać bałaganu.
Wychowanie dziecka to trudna sztuka, jednak również jedno z najprzyjemniejszych życiowych doświadczeń.
Przyglądanie się jak rośnie, dojrzewa, to najpiękniejszy okres w życiu każdego rodzica.
Bardzo ważne jest, aby dziecko od początku czuło się kochane, akceptowane. Żeby dojrzewało w atmosferze ciepła, miłości, szacunku do innych.
Wychowanie dziecka to wyzwanie, którego każdy rodzic musi się podjąć. Warto jednak zrobić wszystko, aby stał się człowiekiem, z którego będziemy dumni.

Niemowlęca garderoba

Przyjście na świat nowego członka rodziny wiąże się z odpowiednim przygotowaniem pokoiku, akcesoriów pielęgnujących i tego, co najważniejsze: ciuszków. To właśnie odzież niemowlęca należy do przyjemnych zakupów, w których to sprawdzą się świeżo upieczeni rodzice. Już w czasie ciąży można zacząć kompletować to, co będzie niezbędne tuż po narodzinach.

Małe i fenomenalne
Pierwszą cechą na jaką musimy zwrócić uwagę jest skład materiałowy danego ubranka. Bawełna wiedzie tutaj prym i to z niej najwięcej jest uszytych ubranek. Przy czym pamiętajmy, że wszelkie certyfikaty o bezpieczeństwie produktu są najważniejsze. Można także pokusić się o wybór odzieży niemowlęcej wykonanej z bawełny organicznej, czyli takiej, która w zupełności nie zawiera żadnych pestycydów i innych substancji. Kolejnym etapem kupowania jest wybór konkretnego typu ubranek. Na co dzień przydadzą się:
– body,
– śpioszki,
– pajacyki,
– rampersy,
– bluzki,
– t-shirty,
– spodenki,
– legginsy,
– kaftaniki,
– bluzy i sweterki.
W zależności od pory roku warto zaopatrzyć się także w stosowny kombinezon, czapeczkę, szalik, rękawiczki.

Dziecięce stylizacje
W sklepach nie brakuje podziału na wspaniałe kolekcje, które urzekają już od pierwszego wejrzenia. Można patrzeć na typy dziewczęce i chłopięce, a nieraz znajdą się warianty unisex. Wszystko zależy od gustu rodziców, którzy to na początku mają największy wpływ na to, jak będzie ubrany maluszek. Kwiatki, paski, modele zupełnie gładkie – wszystko jest dostępne. Kolorystyka również jest jak najbardziej zróżnicowana, wobec czego nie ma problemu, że znajdziemy same róże czy też odcienie niebieskiego. Piękno malutkich ubranek jest tak przyciągające, że będziemy kupować rozmaite rzeczy, które będą służyły maluchowi. Pamiętajmy, że warto wziąć pod uwagę przede wszystkim wygodę dziecka.

Odzież niemowlęca – jaki rozmiar?
Rozmiar ma znaczenie. Dlatego też wybierzmy ubranka pośrednie – tak, by nie były za małe. Najodpowiedniejszym wyborem jest tutaj rozmiar 62 i 68, a jeżeli dziecko jest duże już w łonie mamusi – to na pewno ten fakt przekaże lekarz. Niemowlaki szybko rosną, więc przejście z rozmiaru 62 do 80 jest ekspresowe i zajmuje około roku. Różnicujmy zatem całą garderobę tak, by wszystkie rzeczy mogły posłużyć jak najdłużej. Bluzy czy body mogą mieć dłuższe rękawki – przecież szybko je podwiniemy, a za małe dresowe spodenki, czy też legginsy posłużą latem.

Nowatorskie rozwiązania
Co sezon pojawiają się nowe kolekcje, w których wynajdziemy standardowe typy basic, jak również olśniewające wersje, które są hitem. To, co kupimy zależy od zasobności portfela. A jeśli zbliżają się jakieś okazje cenowe – to kupujmy to, co przecenione a fajne i przyda się latem, jesienią, zimą, czy też wiosną. Dziecko musi się czuć komfortowo w ubrankach, które nosi, toteż odzież niemowlęca wybrana na szóstkę z plusem przyczyni się do nie uwierania. I pamiętajmy: bawełna jest na pierwszym miejscu, gdyż jej naturalne pochodzenie mówi samo za siebie i jest przy tym najbezpieczniejszym materiałem, który nie uczula.