Wyjazd w Bieszczady

0
14
Wyjazd w Bieszczady

Wszyscy potrzebujemy czasem chwili wytchnienia i odpoczynku. Praca przez 5,6 dni w tygodniu sprawia, że czasem wprost wyczekujemy aż nadejdzie weekend i zrealizujemy zaplanowane wcześniej plany w stu procentach. Paczką znajomych wybieramy się często w Bieszczady, by zaznać chwili spokoju i zrealizować swoją pasję, która jest od zawsze związana z motor sportem. Mieszkamy niecałe 100 km od Bieszczad, więc zbieramy się z reguły w piątek zaraz po pracy i ruszamy w siną dal, a tam na miejscu czeka już na nas to, co faceci lubią najbardziej, czyli wynajem kładów. Są to małe pojazdy z dość dużą mocą, które mają wielkie koła, z grubym bieżnikiem, który to umożliwia wjechanie praktycznie w każdy teren. Kłady dla dzieci, dorosłych i specjalne dwuosobowe, to tylko jedne z pozycji, które są tam w ofercie i z której można skorzystać. My mamy już nawet swoje rabaty, gdyż przyjeżdżamy tam na tyle często i dajemy właścicielom sporo zarobić, więc oni również nasz szanują i właśnie z tego szacunku obniżyli nam cenę, byśmy wracali do nich co kilka weekendów i kontynuowali swoją jazdę, oraz zostawiali w kurorcie turystycznym swoje pieniądze. Wypad na kłady na swego rodzaju integracja, która pozwala nam naładować tak zwane akumulatory przed kolejnym i ciężkim zapewne tygodniem w pracy. Bez tego nikt nie jest w stanie efektywnie pracować i dawać z siebie wszystkiego. Przyjdzie bowiem w końcu wypalenie zawodowe i poddany się, zamiast ciągnąć firmę mocno za nogi. Dlatego też niezmiennie od 5 lat powtarzamy co najmniej kilka razy w roku wycieczkę do lasu, gdzie przez 6,7 godzin szalejemy kładami po pięknych Bieszczadach. Aspektów na plus, które niesie ze sobą taka wycieczka, naprawdę nie trudno nie znaleźć. Endorfiny, które wydzielają się podczas wysiłku, są jednym z najlepszych doznań, jakie człowiek może sobie zapewnić. Wraz z endorfinami do gry wchodzi szalona adrenalina, która przy prędkości jaka czasem się pojawia, stanowi równie fajne uczucie. Oczywiście zaznaczyć trzeba, że zawsze staramy się uważać na innych ludzi, którzy to korzystają również przez czas weekendu z lasów, którymi jeździmy. Mamy nawet taką zasadę, że w miejscach, które są częściej uczęszczane przez różnego rodzaju grzybiarzy, zwalniamy i jeździmy uważnie. Za to w terenach, w które człowiek nie dociera, a nasze maszyny są w stanie dzięki ich mocy tam wjechać, dajemy sobie upust fantazji i jeździmy dużo szybciej i na zdecydowanie większym ryzyku. Lasy w okolicy, to tereny naszego zaprzyjaźnionego znajomego i jego bliskich znajomych, możemy więc legalnie i bez strachu, że ktoś nas stamtąd wyrzuci, jeździć i cieszyć się chwilą. Reasumując, kłady to świetna opcja spędzenia czasu z najbliższymi znajomymi i sprawienia, żeby weekend nie był tylko i wyłącznie nudnym i przeleżanym na kanapie czasem, z pilotem do telewizora i tysiącem obejrzanych meczów. Weekend powinniśmy spędzać zdecydowanie w aktywny sposób i w połączeniu z naturą. Taką mieszankę dają bowiem owe kłady i aktywne szaleństwo w lesie, lub na torze wyścigowym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here