Mamo, tato, jedźmy na wycieczkę!

0
203
Mamo, tato, jedźmy na wycieczkę!

Rowerowa rodzina to najlepsza rzecz, jaka może przytrafić się dziecku. Od najmłodszych lat wdrażane jest w zdrowy styl życia i spędza mnóstwo czasu na świeżym powietrzu. Uczy się samodzielności i wrażliwości dla piękna przyrody.
Początkowo rodzice wożą dziecko w specjalnych fotelikach rowerowych montowanych na bagażniku lub na kierownicy, a na dłuższe trasy i wielodniowe wypady montują przyczepę rowerową, w której maluch jedzie wygodnie niczym książątko w karocy.
Kilkuletnie dzieci jeżdżą już samodzielnie. Najlepsze będą rowery dla dzieci 20 cali , które świetnie łączy się za pomocą specjalnego łącza z rowerem rodzica. Dzięki temu maluch może pokonywać wiele kilometrów częściowo pedałując, a częściowo wspomagany przez tatę lub mamę.
Na pierwsze wycieczki nowym rowerem warto wybrać się w niezbyt wymagającą kilkukilometrową trasę, która jednak będzie dla dziecka atrakcyjna. Może to być wypad na lody lub do pobliskiej atrakcji. Kolejne wycieczki będą coraz dłuższe. Dzieci uczą się bardzo szybko, więc sprawny kilkulatek może spokojnie uczestniczyć w wielodniowej wyprawie rowerowej. W Niemczech oraz innych krajach zachodnich widok całych rodzin na rowerach obarczonych sakwami nie jest niczym dziwnym. Gęsta sieć ścieżek rowerowym i odpowiedniej infrastruktury turystycznej sprzyja tego rodzaju wypoczynkowi.
W Polsce turystyka rowerowa rozwija się bardzo dynamicznie. Co roku oddaje się do użytku nowe ścieżki rowerowe i wielokilometrowe szlaki. Do najpopularniejszych należy bez wątpienia nadmorska trasa R10 wiodąca od Świnoujścia po Hel. W zachodniej części wybrzeża jest ona świetnie utrzymana, często utwardzana i w miarę dobrze oznakowana. Prowadzi m.in. przez Woliński Park Narodowy i po malowniczych nadmorskich miejscowościach. Część środkowa gubi się na słowińskich wydmach i czasem prowadzi na manowce. Prawdziwą frajdą jest natomiast poruszanie się po ścieżkach Trójmiasta i drogą na Hel.
Drugą ciekawą propozycją jest trasa wschodnia, czyli Green Velo. Niestety w wielu miejscach projektantom i wykonawcom zabrakło wyobraźni i wiedzy o specyfice turystyki rowerowej. Nie wszystkie części tej trasy nadają się do podróży z kilkulatkami wyposażonymi w rowery dla dzieci 20 cali. Koła tej wielkości po prostu toną w piachu lub błotnych koleinach.
Na zachodzie warto polecić trasę Odra-Nysa, która jednak biegnie po niemieckiej stronie. Jest jednak najbezpieczniejsza dla rodzin z dziećmi.
Szlaki na południu kraju mogą okazać się zbyt wymagające dla małego miłośnika dwóch kółek, gdyż prowadzą zboczami gór. Jednak także i tu znajdziemy ścieżki, którymi nawet kilkulatek może zwiedzać polskie góry.
Jeśli rodzina nie może poświęcić na wyprawę dwóch tygodni urlopu, pozostają wypady dwu-trzydniowe. Można wówczas skorzystać z propozycji zebranych w licznych publikacjach. Dojeżdżamy koleją do wybranego miasta a następnie planujemy dwie, trzy wycieczki po okolicy.
W taki sposób nauczymy dziecko miłości do przyrody, zaciekawimy geografią i historią, zbudujemy więź, jakiej pozazdrościć mogą inni rodzice.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here